Kulturalna arystokratka – oferta pracy dla doświadczonych
Wynagrodzenie:
3900 €
Składki ZUS:
671 €
Numer oferty:
13724
Termin:
25.04.2025 - 25.06.2025
Miasto:
Düsseldorf rejencja (40474)
Język:
Zaawansowany
podopieczna
osoba leżąca
dla niepalących
transfer bez liftu
służby medyczne
osobna łazienka
osobna toaleta
wygodne lokum
telewizor w pokoju
dla doświadczonych
Polecamy ofertę dla osób, która chcą od środka zobaczyć, jak żyje się w arystokratycznym rodzie. Mimo doskonałych korzeni, nasza podopieczna to jednak po prostu cierpiąca staruszka, która potrzebuje cierpliwego i empatycznego wsparcia. Konieczna jest umiejętność wykonywania transferu i rzetelne podejście po profilaktyki przeciwodleżynowej. W zamian pomoc służb medycznych, gosposi, fizjoterapeuty i rodziny. Doskonałe warunki mieszkaniowe.
Opiekujemy się seniorką w wieku 90-ciu lat. Starsza pani, choć pochodzi z arystokratycznego rodu, dziś jest po prostu obolałą i nie zawsze do końca świadomą rzeczywistości staruszką. W lepsze dni, kiedy wraca jasność myśli, jest uprzejma i kulturalna, nie wywyższa się.
Podopieczna zmaga się z typowymi dla jej wieku lekkimi zaburzeniami pracy serca oraz ze zmianami demencyjnymi. Ma jeszcze sporo dobrych momentów, ale w te gorsze rozmawia z nieobecnymi, miewa omamy, woła o pomoc. Większym problemem niż demencja są jednak konsekwencje niedawnego upadku, kiedy to złamała szyjkę kości udowej. Już wcześniej miała endoprotezę kolana, teraz jest ono bardzo obrzęknięte i sprawia jej wiele bólu.
Seniorka mówi w miarę wyraźnie, ładnym, literackim niemieckim. Widzi dobrze, słyszy raczej też, ale tutaj nie zawsze łatwo ocenić przez demencję. W większości rozumie i reaguje na komunikaty, potrzebuje jednak chwili na przetworzenie informacji.
Na zleceniu nie oczekuje się od opiekunki wspólnych aktywności i mówiąc szczerze, seniorka niespecjalnie zwraca na nią uwagę (podobnie, jak na inne osoby, które pomagają w domu). Jest przyzwyczajona do usług na swoją rzecz.
Na zleceniu aż roi się od wsparcia dla opiekunki. Dwa razy dziennie przychodzi Pflegedienst, który zajmuje się zmianą pieluszki, higieną intymną oraz pielęgnacją odleżyny. Dwa razy w tygodniu fizjoterapeuta – wykonuje z podopieczną ćwiczenia, aby trochę ją usprawnić.
Ogromnym wsparciem na pewno jest gosposia. Pani przychodzi cztery razy w tygodniu (w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki) i jest obecna od 7.00 do 13.15. W tym czasie zajmuje się sprzątaniem, praniem, zamawianiem zakupów on-line. Ponadto we wskazane dni gosposia przygotowuje śniadania oraz obiady (tylko dla starszej pani). Opiekunka gotuje w pozostałe dni oraz dla siebie. Sprzątania nie ma tu prawie wcale, tylko jakieś bieżące ogarnięcie po gotowaniu czy wizycie służb medycznych. Cała reszta należy do gosposi.
Starsza pani ma trzech synów. Dwóch mieszka w domu, a w zasadzie w posiadłości obok, trzeci gdzieś dalej. Dwóch przychodzi raz w tygodniu, dosłownie na chwilę, trzeci zagląda codziennie, też na moment. To bardzo mili i konkretni ludzie – jeśli się o coś poprosi, jest załatwione od ręki.
Ogrodem (a w zasadzie parkiem), który otacza dom, zajmują się ogrodnicy.
Podopieczna jest osobą leżącą, samodzielnie nie potrafi nawet unieść się do pozycji siedzącej, dlatego bardzo ważna jest tutaj profilaktyka przeciwodleżynowa. Jest nowoczesne, elektryczne łózko medyczne (Krankenbett) i podnośnik chustowy, ale seniorka panicznie się go boi, więc stoi nieużywany.
Aby uniknąć odleżyn konieczne jest wykonywanie transferu z łóżka na wózek – dwa razy dziennie. Nie jest ciężko, gdyż podopieczna jest szczupłą osobą (waży niecałe 60 kg przy 160 cm wzrostu), ale za to bardzo broni się przed zmianą pozycji. Nie chce, boli ja noga, trzeba być stanowczym. Jest to jednak konieczne, gdyż odleżyny już się pojawiły. Trzeba ją posadzić na dwie-trzy godziny. Opiekunka czasem wykonuje transfer samodzielnie, kiedy w domu jest ktoś inny (gosposia, służby medyczne lub fizjoterapeuta) nie ma problemu z pomocą z ich strony. Dodatkowo konieczna jest regularna zmiana pozycji w łóżku, podkładanie poduszek.
Jak już wspominaliśmy, do starszej pani przechodzą służby medyczne – dwa razy dziennie. Pflegedienst zajmuje się pielęgnacją odleżyny oraz toaletą intymną. Służby zmieniają pieluszkę rano i wieczorem, opiekunka tylko wtedy, jeśli w ciągu dnia jest taka konieczność. Po porannej wizycie służb, zmianie pieluszki i toalecie intymnej, opiekunka spokojnie myje podopieczną w łóżku, czesze i ubiera. Seniorka niespecjalnie w tym ubieraniu pomaga, trzeba mieć trochę cierpliwości. Zakłada się wygodne dresy. Kąpiel niestety nie jest możliwa. Co dwa tygodnie myciem włosów zajmuje się fryzjerka, regularnie przychodzi także Fusspflege.
Starsza pani je mało i jest wybredna. Trzeba cierpliwie namawiać ją do jedzenia, żeby chociaż troszkę zjadła i pilnować, żeby piła. Raczej wymaga karmienia. Czasem chce sama, ale i tak trzeba nadzorować, bo nie trafia widelcem do ust albo nie wie, jak pije się przez słomkę.
Opiekunka przygotowuje śniadania i obiady w dni, kiedy nie ma gosposi (środa, sobota i niedziela), pozostałe posiłki każdego dnia. Gosposia gotuje wyłącznie dla podopiecznej, więc opiekunka sama robi coś dla siebie – nie ma z tym najmniejszego problemu.
Seniorka jest mięsożerna, najbardziej smakuje jej wołowina i cielęcina, ciemny sos, kiełbasa. Chętnie także kalarepa lub brukselka. Nie lubi ryb, marchewki ani podrobów. Ostatnie zajadała się sznyclem z cielęciny, ale kiedy dowiedziała się, że mięso pochodzi z Edeki a nie od rzeźnika, już nie chciała jeść. Sos pieczarkowy skrytykowała całkowicie. Jak wspominaliśmy – jest wybredna.
Na podwieczorek opiekunka szykuje kawę, owoce i ciasto lub lody. Na kolację kanapki.
Zakupy są przywożone do domu, przez Internet zamawia je gosposia. Można powiedzieć, żeby zamówiła też coś dla opiekunki. Dodatkowo opiekunka ma budżet na swoje jedzenie, jak się kupi z tego coś dla seniorki, synowie oddają pieniądze. Jak nietrudno się domyślić, problemów finansowych nie ma tu żadnych.
Do sklepów jest kawałek. Niecałe dwa kilometry do Lidla, ewentualnie U-bahnem można podjechać do centrum i tam jest już każdy sklep, jaki można sobie wymarzyć. Do stacji jest około 1300 metrów. Rodzina jest w trakcie kupowania roweru dla opiekunki, wózka na zakupy nie ma.
Starsza pani mieszka na terenie rejencji Düsseldorf (40474), w sporym miasteczku, ale raczej na uboczu. Do stacji U-bahn jest stąd około 1300 metrów, łatwo podjechać do Düsseldorfu, ale w okolicy też jest wszystko, czego potrzeba – centra handlowe, sklepy, kawiarnie, zabytki i dużo zieleni.
Podopieczna zajmuje olbrzymi, parterowy dom – bardziej posiadłość niż dom. Jest on otoczony ogrodem, do którego bardziej pasuje określenie park (mnóstwo starych drzew i rododendronów). Przed domem jest podjazd w kształcie ronda, jak w brytyjskich pałacach.
Jak nietrudno się domyślić, dom jest doskonale wyposażony we wszystko, o czym można pomyśleć. Porządkami zajmuje się gosposia, jest czyściutko, pachnąco, każda rzecz zadbana.
Na zleceniu opiekunka ma doskonałe warunki mieszkaniowe. Korzysta z dużego pokoju (20 m2) z wielkim oknem, wyjściem na taras i telewizorem. Jest własna łazienka i toaleta.
Poszukujemy opiekunki, która rzetelnie realizować będzie obowiązki związane z profilaktyką przeciwodleżynową, doświadczonej w transferze i pielęgnacji osób leżących. Wymagana jest bardzo dobra znajomość języka niemieckiego. Prawo jazdy nie jest wymagane, ale mile widziane. Na miejscu Audi z automatyczna skrzynią biegów – na razie bez odpowiedniego ubezpieczenia, co oczywiście zostanie rozwiązane. Klient preferuje opiekunki nie palące papierosów.
Płacimy za Ciebie składki ZUS!
Zainteresowała Cię ta oferta? Spełniasz kryteria językowe i odpowiada Ci termin? Wybierz to zlecenie, a suma wszystkich Twoich składek (w tym emerytalnej, rentowej i zdrowotnej) wyniesie aż 671 €, w tym:
Aż tyle przeznaczamy na Twoją przyszłość i Twoje bezpieczeństwo.