Numer oferty: 10133n

Na to zlecenie namawiać nie trzeba!

Miasto:

Powiat Waldshut (79761)

Język:

dobry

Wynagrodzenie:

1450 € / msc

Data rozpoczęcia::

14.07

  • rower do dyspozycji
  • wieś
  • można palić
  • bez dźwigania
  • pomoc rodziny
  • premia letnia
  • osobna łazienka
  • sklepy w pobliżu
  • kościoł w pobliżu
  • stały plan dnia
  • sprawdzone zlecenie
  • spokojne zlecenie
  • umowa zlecenie

Na to zlecenie namawiać nie trzeba!

Wesoła seniorka, która nie wymaga wiele wsparcia. Przesympatyczna córka, której wsparcie doceni każdy. Piękne alpejskie krajobrazy i premia letnia.

Seniorka w dobrej formie

Nasza podopieczna to drobniutka i szczuplutka starsza pani w wieku 92 lat. Seniorka waży jedynie 52 kg, przy 155 cm wzrostu. Starsza pani nie ma zdiagnozowanych żadnych poważnych schorzeń. Z tych niezagrażających zdrowiu to przede wszystkim niezłośliwy guz na nerce oraz zwyrodnienie plamki żółtej oka. Poza tym przez zatrzymywanie wody w organizmie puchną jej nogi i ma dolegliwości bólowe związane z tym, że kiedyś się przewróciła i złamała szyjkę kości udowej. Chroniczne bóle uśmierzane są plastrami z środkiem przeciwbólowym zmienianym co 3 dni. Podopieczna przyjmuje leki na serce, nadciśnienie, cholesterol i tabletki nasenne. Bywa zdezorientowana w czasie (zapomina np. jaki jest dzień tygodnia), ma problemy z pamięcią krótkotrwałą, czasami zapyta o coś 2-3 razy, ale NIE więcej. Świetnie zorientowana w przestrzeni, na spacerach czy podczas wycieczek przejmuje rolę pilota-przewodnika.

 

Seniorka ma doskonały słuch, ale przez zwyrodnienie plamki żółtej widzi słabo. Nie widzi np. co ma przed sobą na talerzu, trzeba jej podpowiedzieć, że ma jeszcze kawałek ziemniaczka lub kromeczkę chleba. Obraz jej się rozmywa, nie widzi konturów, kształtów.

 

Seniorka posługuje się dialektem typowym dla regionu graniczącego ze Szwajcarią. Po 4-5 dniach można „rozszyfrować” o co chodzi i się przyzwyczaić. Starsza pani i jej rodzina bez problemu „przechodzą” na Hochdeutsch, gdy opiekunka im sygnalizuje, że coś jest dla niej niezrozumiałe. Mówią wtedy ładnie, wyraźnie, jak w TV.

Charakter bez zarzutu

Starsza pani jest spokojną i małomówną osobą, która nie chce się nikomu narzucać. To osoba serdeczna, ciepła i wdzięczna za pomoc. Za wszystko dziękuje, docenia drugiego człowieka i okazane wsparcie. Lubi „poheheszkować”. Ma zestaw swoich powiedzonek, którymi rozśmiesza opiekunkę w różnych sytuacjach np. gdy opiekunka pyta, co przygotować na obiad? Starsza pani z udawanym oburzeniem stwierdza: „Znowu mam coś jeść?” i wybucha śmiechem 😊. Podopieczna w pełni akceptuje obecność opiekunki. Relacje są bardzo ciepłe, pełne wzajemnego szacunku. Opiekunka jest tu traktowana jak członek rodziny.

 

Seniorka lubi oglądać TV, szczególnie filmy przyrodnicze i quizy. Bierze wtedy czynny udział w teleturnieju, odpowiada na pytania jeszcze przed uczestnikami 😊 Mimo wieku, ma rześki umysł pod tym kątem i sporą wiedzę. Starsza pani śpiewała kiedyś w chórze, a dzisiaj śpiewa w domu. Lubi, gdy opiekunka włączy jej radio, podśpiewuje wtedy sobie, świetnie się bawi. Oczywiście jest jej miło, gdy ktoś podziela jej pasje, ale nie zmusza opiekunki by siedziała z nią godzinami przed telewizorem, albo dołączyła do niej w roli sopranistki.

 

Seniorka lubi też spacerki. Ma specjalny wózek z akumulatorkiem, dzięki któremu pokonuje pagórkowaty teren, a opiekunka nie musi pchać i się wysilać. Jedyny problem jest taki, że starsza pani wstydzi się, że musi korzystać z wózka inwalidzkiego. Bardzo krępują ją sytuacje, gdy np. w czasie spaceru spotyka znajomych, prosi wtedy opiekunkę o okulary przeciwsłoneczne, bo czasami uroni łezkę z powodu swoich ograniczeń (opiekunka tłumaczy jej, że nie ma się czego wstydzić i nie powinna się krępować, odwraca jej uwagę od problemu i stara się pocieszyć, podnieść na duchu).

 

Starsza pani nie stroi się jak księżniczka. Lubi wygodne rzeczy, skromny ubiór. Do domu przychodzi fryzjerka i pedikiurzystka.

Córka, która przełamuje stereotypy

W tym samym domu co podopieczna – na piętrze – swoje oddzielne mieszkanie ma córka starszej pani i jej mąż. Obecność rodziny jest akurat na tym zleceniu ogromnym atutem. Córka przejmuje opiekę zawsze, gdy jest taka potrzeba. Kobieta jest ogromnym plusem i przeczy wszelkim stereotypom dotyczącym mieszkania pod jednym dachem z rodziną podopiecznego. Sama zajmowała się matką, gdy na miejscu nie było zorganizowanej opieki i wie, ile cierpliwości, zaangażowania i zrozumienia trzeba z siebie wykrzesać. Bardzo chce, aby opiekunka czuła się komfortowo na miejscu, nie była obciążona nadmiarem prac. Od rana wypytuje opiekunkę o samopoczucie. Szczerze się martwi i interesuje. Rodzina jest po prostu serdeczna, zżyta, troszczą się o siebie. „Wpuszczają” opiekunkę nie tylko pod swój dach, ale też chcą, aby czuła się zintegrowana z rodziną. Bliscy starszej pani chętnie zabierają opiekunkę na wycieczki w fajne miejsca. Często córka zabiera matkę i opiekunkę np. na babski wypad do Szwajcarii.

 

Ogromnym plusem jest też to, że córka zabiera opiekunkę na zakupy. Wręcza jej portfel z pieniędzmi i każda idzie z osobnym wózkiem po swoje sprawunki. Podczas zakupów opiekunka ma totalną niezależność. Paragony zostawia w portfeliku, a córka na bieżąco uzupełnia domowy budżet.

 

Córka starszej pani pracuje w banku. Od poniedziałku do piątku. przyjeżdża w porze obiadowej na przerwę do domu. Matka i córka przez całe życie razem jadły obiady. Wspólny posiłek jest takim ich rytuałem. Córka zapytała opiekunkę, czy będzie to dla niej problemem, gdyby przygotowała też dla niej porcję. Aktualna opiekunka nie widzi w tym problemu. Zauważyła, że kontynuowanie tej tradycji ma pozytywny wpływ na seniorkę. Podopieczna ma wtedy motywację, żeby więcej zjeść. UWAGA – córka się nie obrazi, jak następna opiekunka nie będzie przygotowywać dodatkowej porcji dla niej. Jednak warto zachować aktualny „kompromis”, gdyż córka w każdą niedzielę i w każde święto gotuje dla wszystkich. Chce się zrewanżować. Najczęściej organizuje wystawnego grilla. Z suto zastawionego stołu zostaje jeszcze smakołyków na następny dzień.

 

Opiekunka może zawsze liczyć na pomoc rodziny, nie tylko córki i jej męża, którzy mieszkają w tym samym domu, ale kilka kroków dalej mieszka syn podopiecznej z żoną. Oboje angażują się w opiekę, odwiedzają mamę/teściową regularnie. Synowa praktycznie nigdy nie przychodzi z pustymi rękami. Zawsze przynosi jakieś deserki, kawę mrożoną, ciasto itp. Podpytują, czy czegoś potrzeba, czy mogą jakoś pomóc. Rodzina pilnuje i przejmuje terminy wizyt lekarskich, dostarcza pampersy i pilnuje kwestię leków. Dla opiekunki przygotowano spis telefonów do członków rodziny. W każdej chwili są osiągalni i służą pomocą.

 

Podczas odwiedzin syna, synowej i wnuków, które zwykle odbywają się w weekendy, opiekunka nigdy nie ma dodatkowej pracy. Wszyscy po sobie sprzątają, zostawiają porządek, nie pojawiają się też z pustymi rękami (organizują np. ciasto, przekąski), więc nic nie trzeba przygotowywać.

 

Rodzina wyznaje filozofię, że 92-latce nie należy niczego zabraniać, mama ma po prostu cieszyć się każdą chwilą, ale wszystko w granicach rozsądku i z zachowaniem zasad BHP 😊.

Stosunkowo samodzielna seniorka i pomoc w sprzątaniu

Starsza pani jest osobą mobilną, tylko w gorsze dni jest chwiejna – powinna po domu chodzić z rollatorkiem, zapomina jednak o tym i często chodzi bez niego. Trzeba seniorce przypominać o korzystaniu z chodzika, także wtedy, kiedy wychodzi na taras. Podczas spacerów korzysta z wózka z napędem, nie trzeba się męczyć przy jego pchaniu. Są dni, że seniorkę trzeba chwycić za ramię i pomóc jej wstać. Starsza pani ma swój sposób, żeby nie obciążać za bardzo opiekunki. Potrafi się „rozbujać” i odepchnąć od łóżka, czy fotela. Najczęściej jednak starsza pani nie chce korzystać z pomocy, daje sygnał, że poradzi sobie sama. Na zleceniu nie ma transferu.

 

Poranna i wieczorna toaleta odbywa się w łazience. Seniorka myje się niechętnie, ale gdy podchodzi się do sprawy dyplomatycznie, to za każdym razem można ją przekonać do zadbania o higienę. Wystarczy czasem powiedzieć coś w stylu „Po całym dniu, trzeba się trochę odświeżyć.”, „Chodźmy, raz-dwa się umyjemy i zjemy smaczne śniadanko.”

 

Podopieczna sama korzysta z toalety. Przy łóżku ma też ustawione krzesełko toaletowe, z którego korzysta w ciągu dnia. Na noc ma zakładane bardzo chłonne pampersy. W ciągu dnia nosi wkładeczki, bardziej dla poczucia komfortu i na wszelki wypadek niż z konieczności.

 

Raz w tygodniu – w piątki o 7.30 – starszą panią odwiedza Pflegedienst. Służby medyczne przejmują kąpiel. Opiekunka musi tylko przygotować ręczniki, czystą bieliznę, przybory do kąpieli.

 

Raz na 3-4 tygodnie przychodzą panie do gruntownego sprzątania domu. Córka prosi wtedy opiekunkę, aby ta określiła, co posprzątać.

Ramowy plan dnia, zakupy i gotowanie

W tym miejscu pracy dni mijają spokojnie i bez presji czasu. Wszystko jest tutaj dobrze zorganizowane.

 

Na zleceniu dzień zaczyna się dość późno, seniorka wstaje pomiędzy 9.00 a 10.00 z naciskiem na 10.00, można więc spokojnie się wyspać. Po pobudce i porannej toalecie przychodzi czas na śniadanie na słodko. Po śniadaniu (a także po obiedzie) seniorka praktykuje leżakowanie, najlepiej czuje się w swoim pokoiku, w swoim łóżku. Ma swoje zajęcia – ogląda telewizję, słucha radia, śpiewa sobie, modli się na różańcu. Opiekunka ma czas, żeby przygotować obiad, skoczyć na zakupy czy coś posprzątać.

 

Obiad powinien być gotowy o 12.30, jak pisaliśmy, uczestniczy w nim córka starszej pani. Menu układa opiekunka w porozumieniu ze starszą panią. Seniorka je jak ptaszek, małe porcje, bardzo mało mięsa. Zazwyczaj proste, szybkie posiłki, które nie wymagają dużego nakładu pracy w kuchni. Do każdego obiadu przygotowuje się sałatkę z zielonej sałaty. Lubi makaron, ziemniaki, ryż, naleśniki. Jedzenie i picie nie powinno być zbyt gorące. Seniorka nie lubi gorących zup, gorącej kawy, najlepiej gdy wszystko jest w takiej temperaturze, że można od razu to zjeść lub wypić. Do obiadu i kolacji lampka wina 😊.

 

Po południu jest czas na podwieczorek, a po nim na spacer – około 16, na godzinkę. Spacery są stałym punktem dnia, chyba że pogoda bardzo nie dopisze. Seniorka chętnie odwiedza pobliski cmentarz, czasami chce wstąpić na chwilkę do kościoła.

 

Kolacja około 18.30, tuż po niej opiekunka pomaga podopiecznej w wieczornej toalecie i może już iść do siebie. Około 22.00 córka starszej pani podaje jej leki i odprowadza do łóżka.

 

Opiekunka robi małe zakupy w pobliskim sklepie spożywczym, bardzo dobrze zaopatrzonym i oddalonym od domu o 8-minutowy spacer. Po większe sprawunki wybiera się raz w tygodniu – samochodem z córką podopiecznej, najczęściej do supermarketu EDEKA. Budżet domowy wystarcza na wszystko. Nie ma żadnych ograniczeń jakościowych i ilościowych w zakupach. Opiekunka otrzymuje osobny portfel z pieniędzmi. Zostawia w nim paragony, a córka uzupełnia domową kasę. Wózek zakupowy nie jest dostępny, gdyż nie jest potrzebny. Duże zakupy pakuje się do samochodu, a małe/bieżące zmieszczą się w siatkach.

Tuż przy szwajcarskiej granicy

Podopieczna i jej córka zajmują dwurodzinny dom położony w niedużej wiosce wchodzącej w skład powiatu Waldshut (79761). Miejscowość położona jest tuż przy granicy ze Szwajcarią, podczas spacerów trzeba pilnować roaming, bo komórka łapie szwajcarską sieć. W okolicy kościółek, cmentarz, sklep, w którym można się zaopatrzyć we wszystkie niezbędne produkty spożywcze. Jest to klimat spokojnej wioski, ale z akcentami cywilizacji. Nieopodal – kąpielisko z dobrą infrastrukturą, miejscem, gdzie można rozłożyć kocyk, zrobić sobie piknik, poopalać się, wykąpać. Rodzina zachęca opiekunkę, aby korzystała z tego miejsca. Warto zabrać ze sobą kostium kąpielowy.

 

Okolica jest pagórkowata, mnóstwo zieleni, czyste powietrze, bliski kontakt z naturą. Opiekunka ma do dyspozycji rower. W odległości 5-minutowego spaceru znajduje się przystanek autobusowy, można podjechać do najbliższych większych miejscowości.

 

Do domu przylega piękny, zadbany ogród. Zielenina ma swojego opiekuna – ogrodnika. Na zewnątrz opiekunka nie wykonuje żadnych prac. Ewentualnie może podlać kwiaty na tarasie, jak bardzo chce. Żadnych przymusów, oczekiwań.

 

Starsza pani zajmuje parter domu, córka z mężem piętro. Opiekunka także korzysta wyłącznie z parteru, nie ma tu uciążliwego biegania po schodach. Ma do dyspozycji duży pokój, czysty, odmalowany, umeblowany. Jest duża szafa, która pomieści wszystkie rzeczy opiekunki. Nowe, wygodne łóżko. Opiekunka korzysta z własnej toalety, łazienka do wspólnego użytku z podopieczną. W pokoju opiekunki jest radio. Aktualnie nie ma telewizora, ale rodzina pyta opiekunkę po przyjeździe, czy mają zorganizować dla niej telewizor. Jeśli kolejna pani będzie chciała TV, to bez problemu go załatwią. Jest Internet WiFi i działa doskonale w całym domu.

 

Z parteru można wyjść na taras, a widok z okna zapiera dech. Piękne alpejskie krajobrazy. W ogrodzie całymi dniami słychać śpiew ptaszków. Klimatyczne miejsce, które jakaś wrażliwa dusza z pewnością doceni.

 

Z zewnątrz dom przypomina trochę rezydencję Carringtonów. Wygląda imponująco. W środku panuje porządek, meble i sprzęty są w przyzwoitym stanie. Niektóre wprawdzie noszą większe ślady użytkowania, ale gdy coś jest już wysłużone, natychmiast jest zastępowane nowym sprzętem. Przykład: opiekunka zgłosiła, że czajnik i patelnia są do wymiany. W ciągu 2h rodzina zorganizowała nowiutkie rzeczy, bez pytania po co, na co i dlaczego.

 

Dom jest wyposażony w potrzebne sprzęty, np. bębnową suszarkę do ubrań, choć w pogodne dni korzysta się raczej z tradycyjnej, rozkładanej suszarki, która stoi na tarasie. A propos prania – swoje rzeczy opiekunka może bez problemu prać osobno. Na parterze domu nie ma zmywarki, ale na piętrze u córki w kuchni taki sprzęt jest. Córka sama wyszła z inicjatywą, żeby opiekunka przynosiła rzeczy do zmywarki i nie myła naczyń po posiłkach w rękach. Obecna opiekunka nie korzysta z tej opcji, bo „garów” nie ma dużo i nie czuje takiej potrzeby.

Zapraszamy do aplikowania!

Jeśli ktoś choć pobieżnie przeczytał powyższy opis już wie, że do aplikowania na tą ofertę zachęcać nie trzeba. To super zlecenie także dla osób początkujących – o ile znają dobrze język niemiecki. Prawo jazdy nie jest wymagane, można palić na zewnątrz.

 

Wyjazd na około 4 tygodnie, po tym czasie do pracy wraca stała opiekunka.

 

Jeśli zdecydujesz się na wyjazd możesz skorzystać z naszej oferty premii za pracę w wakacje, czyli bonusu aż do 250 EUR „na rękę”. Szczegóły w biurach CareWork i tutaj: https://carework.pl/premia-wakacyjna

Zainteresowała Cię oferta?

Czy spodobała Ci się ta oferta pracy? Prześlij nam anonimowy komentarz do oferty.

 

Dodaj opinię o ofercie

Dodaj własną opinię o ofercie pracy

Oceń ofertę:

Ocena

Jak ogólnie oceniasz ogłoszenie?

pole wymagane

Twój nick lub imię

Ładowanie...

Dziękujemy za dodanie opinii.

Już dodałeś opinię do tego ogłoszenia.

Błąd serwera. Spróbuj ponownie później.

CareWork Kontakt
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszych stron www, do celów statystycznych oraz reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.