Opiekunka zaprawiona w boju – praca dla doświadczonych i asertywnych

Wynagrodzenie:

4800

Numer oferty:

14441G

Termin:

28.08.2026 - 28.10.2026

Miasto:

Detmold rejencja (32756)

Język:

Dobry

Ikona - bez prawa jazdy

bez prawa jazdy

Ikona - dla niepalących

dla niepalących

Ikona - transfer bez liftu

transfer bez liftu

Ikona - służby medyczne

służby medyczne

Ikona - osobna łazienka

osobna łazienka

Ikona - osobna toaleta

osobna toaleta

Opiekunka zaprawiona w boju – praca dla doświadczonych i asertywnych

Poszukujemy opiekunki dla starszego małżeństwa. Nie ukrywany przy tym, że nie jest to najłatwiejsza praca, choć jednocześnie zapewniamy, że ma więcej plusów niż tylko atrakcyjne wynagrodzenie. Zainteresowanych zachęcamy do czytania.

Dwójka podopiecznych

Nasi podopieczni to małżonkowie w zaawansowanym wieku. Starszy pan ma demencję i władczy charakter, starsza pani jest aniołem, ale nie zbuntowanym tylko zlęknionym.

 

Małżonkowie mają dwoje dzieci – córka mieszka bardzo daleko i jak na razie pojawiła się raz, syn przyjeżdża w każdy piątek po południu i zostaje na weekend. Robi wtedy duże zakupy, ale także trzeba dla niego gotować (ostatnio bywa częściej, nawet od środy, jest wtedy więcej gotowania). Nie ma jednak dwóch lewych rąk, ze stołu posprząta, herbatę sobie zrobi. To samotna i mało otwarta osoba, ma tendencję do długiego i szczegółowego tłumaczenia opiekunce podstawowych czynności (np. włączania pralki). Trzeba mieć cierpliwość. Nie wyrywa się do pomagania przy rodzicach. Opiekunka wprost musi poprosić, aby pomógł przy pionizowaniu starszej pani.

 

Wsparciem dla opiekunki są tutaj służby medyczne. Pflegedienst przychodzi codziennie (ma swoje klucze) do zakładania kolanówek uciskowych oraz szykowaniem leków. Dodatkowo dwa razy w tygodniu służby medyczne kąpią zarówno seniorkę, jak i seniora.

Wystraszona seniorka

Seniorka ma 92 lat i nadwagę – waży około 90 kg. Lata temu chorowała na raka, jest po amputacji piersi. Teraz jej głównym problemem jest osłabienie starcze oraz silne urojenia, na które przyjmuje bardzo silne leki (podaje je Pflegedienst). Leki pomagają, jest po nich spokojna i spolegliwa, ale też mniej potrafi zrobić sama. Prawie nie mówi, trzeba ją prowadzić, myć i karmić. Zdarzają się jej rozwolnienia.

 

Starsza pani nie najlepiej widzi i słyszy, nie wiadomo, co rozumie, a czego nie – także przez silne leki. Nie ma żadnych specjalnych zainteresowań, dużo czasu spędza po prostu siedząc w fotelu. Telewizji się boi, większości rzeczy się boi. Na spacery nie wychodzi – jest zbyt słaba, są też bariery architektoniczne.

 

Relacje opiekunki z seniorką są bardzo dobre. To taki trochę „zlękniony aniołek”. Jest bardzo przyjazna, za wszystko dziękuje, szuka w opiekunce wsparcia psychicznego. Słucha jej zapewnień, że wszystko jest dobrze i uspokaja się.

Senior i władca

Starszy pan ma 94 lata, nie jest otyły, ale taki trochę „przy sobie” (waży około 90 kg przy 170 cm wzrostu). Zmaga się z demencją i niewydolnością serca. Demencja nie daje na razie uciążliwych objawów, główny problem to zapominanie się i wielokrotne upewniania się, czy wszystko dobrze pamięta. Podopieczny także nie widzi i nie słyszy najlepiej, z rozumieniem jest różnie – raz tak, innym razem trzeba powtarzać. Mówi najczęściej dialektem, trzeba prosić, aby powtórzył standardowym niemieckim.

 

W przeciwieństwie do relacji z żoną, relacje z seniorem są takie sobie, ale nie najgorsze. Podopieczny ma wyraźnie apodyktyczne zapędy. Chce rządzić opiekunkom, prosi ją o rzeczy, które z łatwością mógłby zrobić sam. Udowadnia, kto ma tu władzę. Aktualna opiekunka dobrze sobie z tym radzi, ale zbytniej sympatii nie ma. Starszy pan lubi czytać gazety, rozwiązuje krzyżówki i sudoku. Nie chce wychodzić na spacery, nie lubi gier planszowych, telewizja także mało go interesuje. Bywa, że nikomu nic nie mówiąc po prostu wychodzi sobie z domu, ale zawsze wraca.

Potrzeby podopiecznej

Podopieczna jest osobą leżąco-siedzącą. Nie potrafi sama wstać, ani nawet zmienić pozycji w łóżku. Jeszcze porusza się przy rolatorku, ale coraz trudniej. Prawdopodobnie niedługo potrzebny będzie wózek. Już teraz opiekunka musi nieraz prosić syna o pomoc w podniesieniu mamy, a on nie kwapi się do pomocy. Trzeba mówić wprost, czego się oczekuje. W ciągu dnia seniorka siedzi w fotelu podnoszonym na pilota, co ułatwia sprawę, ale i tak trzeba użyć własnej siły, aby ją spionizować.

 

Starsza pani wymaga kompleksowej pomocy w myciu. Dwa razy w tygodniu za prysznic odpowiadają służby medyczne, opiekunka przejmuje poranną i wieczorną higienę – w tym higienę intymną oraz zmianę pieluszki. Podopieczna ma mocno zaczerwienione pośladki, jest ryzyko powstania odleżyn, trzeba ją kremować. Ubieranie także w całości należy do opiekunki. Rano, po lekach, seniorka jest bardzo wyciszona i nic nie zrobi sama.

 

Starsza pani kontroluje grubsze potrzeby fizjologiczne i sygnalizuje konieczność udania się do toalety. Opiekunka zaprowadza ją z chodzikiem, pomaga usiąść i wstać, podciąga odzież, oczyszcza.

Raczej samodzielny podopieczny

Podopieczny jest osobą mobilną, porusza się samodzielnie, korzysta z laski. Teoretycznie myje się także samodzielnie, tylko tak średnio dużo wokół siebie zrobi – ma niechęć do mycia. Dwa razy w tygodniu przychodzi Pflegedienst i wtedy starszy pan bierze prysznic. Również teoretycznie sam się ubiera, w praktyce cały czas chodzi w tej samej piżamie. Trzeba mówić o konieczności zmiany, ale z wyczuciem, bo go to denerwuje. Kontroluje potrzeby fizjologiczne, sam zakłada sobie wkładki na wszelki wypadek. Ma bardzo suchą skórę, drapie się, tworzą się strupki i znów je rozdrapuje – nie jest to żadna choroba skóry.

Jedzenie i zakupy

Starszy pan je samodzielnie, jego żona niestety wymaga karmienia. Seniorzy nie zgłaszają żadnych potrzeb w tym zakresie. Zapytani, czy zjedzą to lub tamto, odpowiadają, żeby zrobić cokolwiek. Jedzą wszystko i dużo, oboje mięsożerni. Na podwieczorek kupne ciasto, chyba że opiekunka chce upiec, musu nie ma.

 

Zakupy w zdecydowanej większości robi tutaj syn starszych państwa – w piątek po południu, według listy opiekunki i tego, co sam postanowi. Opiekunka robi tylko bieżące zakupy, syn przekazuje pieniądze wedle własnego uznania. Niestety nie ma roweru. Do Edeki można dojść piechotą w 5 minut, do innych sklepów w 10. Jest torba na kółkach.

Obrzeża niedużego miasteczka

Starsi państwo mieszkają w niedużym miasteczku położonym na obszarze rejencji Detmold (32756). Samo miasteczko jest ładnie rozwinięte (sklepy, kościoły, kawiarnie, miejsca do zwiedzania), ale seniorzy mieszkają na jego obrzeżach – do centrum jest stąd około 3-4 km.

 

Seniorzy zajmują spory dom jednorodzinny, stary, ale czysty i dobrze utrzymany. Raz w tygodniu przychodzi sprzątaczka. W porządki nikt się nie wtrąca. Trawnikiem przed domem też zajmuje się ktoś z zewnątrz.

 

Podczas pracy opiekunka ma do dyspozycji duży, ale co najmniej dziwnie urządzony pokój na poddaszu. Są tam np. cztery (!) łóżka, a zamiast szafy wolnostojący wieszak na kółkach. Nie jest jednak źle, wszystko czyste, obok pokoju własna łazienka z toaletą.

Zapraszamy do aplikowania!

Pracę w tym miejscu polecamy osobom z dużą odpornością psychiczną – nie będziemy ukrywać, to nie jest najmilsze na świecie miejsce pracy. Sprawdzi się tutaj doświadczona opiekunka, chciałoby się powiedzieć „zaprawiona w boju”. Na osłodę wysokie wynagrodzenie. Wymagana jest dobra znajomość języka niemieckiego, prawo jazdy nie jest potrzebne. Ofertę kierujemy wyłącznie do osób, które nie palą papierosów (ale uwaga, syn podopiecznych pali)!

Podaj swoje dane i przyspiesz proces aplikowania

wróć do listy ofert